Niespełna 7-letni Chłopiec czeka na swoją rodzinę już blisko trzy lata.

To energiczny, pogodny i ciekawy świata Chłopiec, który każdego dnia z zapałem odkrywa nowe rzeczy. Uwielbia budować z klocków LEGO, interesuje się pociągami i chętnie spędza czas na jeździe rowerem. Jak wielu chłopców w jego wieku, lubi aktywność, zabawę i wspólne przeżywanie codziennych przygód.

Chłopiec ma zdiagnozowane ADHD i korzysta ze wsparcia terapeutycznego. Uczestniczy w terapii integracji sensorycznej oraz treningu umiejętności społecznych. Dzięki swojej pracy i zaangażowaniu specjalistów stopniowo uczy się lepiej rozumieć i wyrażać emocje oraz radzić sobie z codziennymi wyzwaniami. Najlepsze efekty może jednak przynieść to, czego najbardziej mu brakuje – stała, kochająca i cierpliwa rodzina.

Mimo młodego wieku doskonale wie, czego pragnie. Bardzo często pyta, kiedy odwiedzą go jego przyszła mama i tata. Marzy o domu, w którym będzie mógł poczuć się ważny, bezpieczny i kochany. Potrzebuje rodziców, którzy dostrzegą w nim nie trudności, lecz wyjątkowego chłopca z ogromnym potencjałem, potrzebującego bliskości, akceptacji i wsparcia. Być może właśnie teraz ktoś czyta te słowa i nie wie jeszcze, że jest dla niego długo wyczekiwaną mamą lub tatą.

Kontakt💌

Osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Chłopcu – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje: dzieckoadopcyjne@gmail.com (ewentualnie na priv na FB). 

****

Dla osób bez kursu, które myślą o adopcji i nie wiedzą, jak zacząć💙

Osoby, które dopiero rozważają temat adopcji i zastanawiają się od czego zacząć i jak wygląda cała procedura odsyłam do naszego 💚Zestawu – „Przewodnika po adopcji” . Znajdziecie w nim też aplikację „Ośrodki Adopcyjne” – ułatwiającą wybór OA na podstawie opinii innych kandydatów.

Do poczytania – poznajcie naszą publikację, która zmienia wyobrażenie o adopcji:

Oto fragment z niej💙

„Nasza córka ma teraz 5,5 roku. Adoptowaliśmy ją jako 5-letnie dziecko. Nie znamy w pełni jej przeszłości, tylko fragmenty, które być może nigdy nie uda nam się poskładać w jedną, spójną całość. Ostatnio podczas karmienia przyszła moja siostra. Mąż nieopatrznie ją wpuścił. Widok 5,5-letniego dziecka, zachowującego się jak niemowlę, ssącego moją pierś był dla niej szokiem. Powiedziała mi, że to nienormalne i że w ogóle jest coś dziwnego w tej naszej adopcji. Od kiedy Ala jest z nami staliśmy się odludkami i niemal z nikim się nie spotykamy.

Próbowałam jej tłumaczyć, że wychowanie dziecka z traumą wygląda inaczej, że Ala we wczesnym dzieciństwie nie dostała tego, czego tak bardzo pragnęła. Brak zaspokojenia podstawowych potrzeb, samotność, głód – wywoływały w niej cierpienie. Doświadczyła bezradności i niewyobrażalnego lęku. Teraz intuicyjnie cofa się do tego okresu. Ten regres ma pomóc Ali przepracować tamte lęki i na nowo zbudować bezpieczną więź, opartą na bliskości. Nasza córka potrzebuje poczuć, że nie jest już sama…”