Mikołaj i Dawidek uzyskali kwalifikację do adopcji, jednak Ośrodek Adopcyjny nie znalazł rodziny dla Braci.
Dzieci przebywają w rodzinnym domu dziecka w północnej części Polski. Starszy Chłopczyk to Mikołaj, który za kilka miesięcy skończy 4 latka, a jego Braciszek Dawid jest o ponad rok młodszy. Łączy ich bardzo silna więź i duża bliskość. Do pieczy zastępczej trafili ponad rok temu. Młodszy Chłopczyk Dawid potrzebował rehabilitacji, wsparcia logopedcznego oraz psychologiczno-pedagogicznego, natomiast Starszy Mikołaj pozostaje pod opieką poradni logopedycznej. Chłopcy nie mają zdiagnozowanych żadnych chorób. Rozwijają się dobrze.
Bracia
Młodszy z Braci Dawidek jest energiczny, spontaniczny i bardzo zainteresowany otoczeniem. Lubi być wszędzie tam, gdzie coś robią, aby pomóc, np. przy przestawianiu szafek, czy składaniu mebli lub rozpakowywaniu zakupów.
Starszy Mikołaj od września zaczął edukację przedszkolną, jest w grupie 3/4 latków. Jest Chłopcem wesołym, uśmiechniętym, chociaż na początku sprawia wrażenie nieśmiałego. Lubi oglądać bajki przygodowe. Interesuje się autami🚛🚜, jak jakieś większe auto przejeżdża lub pracuje przy drodze to chętnie je obserwuje. „Mógłby przyglądać im się tak cały dzień”. Bawi się autami, klockami, w wykaszanie trawy 😊, lubi oglądać ilustrowane książeczki. Chętnie też jeździ na rowerku biegowym i hulajnodze.
Zainteresowania Dzieci
Mikołaj razem z młodszym bratem lubią spędzać czas na świeżm powietrzu, huśtawki, domek na drzewie, zjeżdżalnie, piłki „idą w ruch”. Niestraszna im żadna pogoda⛈🌤. Obydwoje są bardzo pomocni, lubią jeść owoce najbardziej te, które sami zerwali (jabłka, maliny, śliwki). Chętnie codziennie jeździliby na wycieczki autem🚗 (czy nad jezioro, na zakupy lub „do kogoś na kawkę”).
Chłopcy lubią spędzać czas razem, bawić się, odkrywać świat i uczestniczyć w codziennych aktywnościach. Jak w każdej relacji między rodzeństwem, zdarzają im się drobne konflikty i różnice zdań, jednak szybko wracają do wspólnej zabawy. Widać między nimi przywiązanie, wzajemne zainteresowanie i potrzebę bycia blisko siebie. Młodszy Braciszek chętnie obserwuje Starszego i często naśladuje jego zachowania. Obecność brata daje mu poczucie bezpieczeństwa, a jednocześnie jest dla niego inspiracją do poznawania nowych rzeczy.
Są to wspaniali Chłopcy, którzy z powodu trudnego startu w życiu, potrzebują kochających rodziców z otwartym sercem i dużymi pokładami cierpliwości.
Kontakt
💌Osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Braciach: Mikołaju i Dawidku – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje: 💌dzieckoadopcyjne@gmail.com (ewentualnie na priv na FB).
****
💚Dla osób bez kursu, które myślą o adopcji i nie wiedzą, jak zacząć
Osoby, które dopiero rozważają temat adopcji i zastanawiają się od czego zacząć i jak wygląda cała procedura odsyłam do naszego Zestawu – „Przewodnika po adopcji” . Znajdziecie w nim też aplikację „Ośrodki Adopcyjne” – ułatwiającą wybór OA na podstawie opinii innych kandydatów.
✅Do poczytania – poznajcie naszą publikację, która zmienia wyobrażenie o adopcji:
Oto fragment z niej💚
„Nasza córka ma teraz 5,5 roku. Adoptowaliśmy ją jako 5-letnie dziecko. Nie znamy w pełni jej przeszłości, tylko fragmenty, które być może nigdy nie uda nam się poskładać w jedną, spójną całość. Ostatnio podczas karmienia przyszła moja siostra. Mąż nieopatrznie ją wpuścił. Widok 5,5-letniego dziecka, zachowującego się jak niemowlę, ssącego moją pierś był dla niej szokiem. Powiedziała mi, że to nienormalne i że w ogóle jest coś dziwnego w tej naszej adopcji. Od kiedy Ala jest z nami staliśmy się odludkami i niemal z nikim się nie spotykamy.
Próbowałam jej tłumaczyć, że wychowanie dziecka z traumą wygląda inaczej, że Ala we wczesnym dzieciństwie nie dostała tego, czego tak bardzo pragnęła. Brak zaspokojenia podstawowych potrzeb, samotność, głód – wywoływały w niej cierpienie. Doświadczyła bezradności i niewyobrażalnego lęku. Teraz intuicyjnie cofa się do tego okresu. Ten regres ma pomóc Ali przepracować tamte lęki i na nowo zbudować bezpieczną więź, opartą na bliskości. Nasza córka potrzebuje poczuć, że nie jest już sama…”