Szukamy rodziny adopcyjnej dla niespełna 7-letniego Chłopca.

Adaś przebywa w rodzinnym domu dziecka w północnej części Polski. Od września rozpocznie naukę w 1 klasie. Teraz kończy „zerówkę”, w który z ciekawością i dumą odkrywał świat szkolnych obowiązków. Chłopiec trafił do rodziny zastępczej w wieku czterech lat, gdzie po raz pierwszy od dłuższego czasu mógł poczuć się bezpiecznie i stabilnie. Był to dla niego bardzo ważny moment – czas zaklimatyzowania się i przyzwyczajenia do nowych warunków, nowych osób i nowej codzienności. Opiekunowie zastępczy otoczyli go opieką, troską i cierpliwością, pomagając mu odnaleźć się w rzeczywistości, która była dla niego zupełnie nowa.

Z czasem ta sama rodzina, która otoczyła Adasia opieką, przekształciła się w Rodzinny Dom Dziecka.
Otworzyła swoje serca i dom dla kolejnych, młodszych dzieci, które również potrzebowały bezpieczeństwa, troski i stabilizacji (obecnie jest w niej aż 8 dzieci). Dla Adasia była to kolejna zmiana, ale jednocześnie ważne doświadczenie. Szybko okazało się, że chłopiec potrafi odnaleźć się w obecności młodszych dzieci. Z naturalną wrażliwością i uważnością wchodzi z nimi w relacje – bawi się, tłumaczy, pomaga i wspiera w codziennych sytuacjach. W jego zachowaniu widać troskę i empatię, jakby instynktownie rozumiał potrzeby tych, którzy – podobnie jak on wcześniej – znaleźli się w nowym, nieznanym miejscu.

Adaś jest pod opieką otolaryngologa, ponieważ ma częste infekcje ucha, czeka też na wizytę audiologa dziecięcego. Ponadto jest również pod opieką alergologa, gdyż ma stwierdzoną nieznaczną alergię na sierść psa i kota.

Adaś jest przebojowym i odważnym chłopcem, lubi śpiewać i tańczyć oraz brać udział w występach tanecznych. Jest opiekuńczy w stosunku do młodszych dzieci. Lubi aktywnie spędzać czas na wrotkach, rowerze, hulajnodze. Uwielbia być w ruchu.

Chłopiec wiele przeszedł w domu rodzinnym, był skrajnie zaniedbany, zdarzało się, że głodował. Do teraz wymaga przypilnowania przez „ciocię zastępczą”, by nie jeść za dużo. Jego mama piła alkohol, a gdy chłopiec trafił do pieczy zastępczej, obiecywała kontakt, którego nie dotrzymywała. Adaś to bardzo przeżył. Czekał na nią. Gdy po wielu miesiącach uzyskał kwalifikację do adopcji i usłyszał, że może mieć nowych rodziców bardzo się ucieszył i odzyskał nadzieję. Niestety ze względ na wiek chłopca, mimo upływu czasu nie udało się znleźć dla niego rodziny.

Największym marzeniem Adasia jest mieć rodziców. Adaś często mówi o tym pragnieniu, opowiada swoim rówieśnikom, że nowi rodzice po niego przyjadą. Raz jedna z koleżanek powiedziała mu, że nigdy nie będzie mieć rodziny. Te słowa tak zabolały chłopca, że nie umiał zapanować nad emocjami. Czasem mu się to zdarza…

Adaś potrzebuje ciepła, stabilności i miłości. To chłopiec, którego uśmiech zostaje w pamięci na długo. Potrafi rozładować atmosferę. Jest radosny, pełen energii i naturalnej ciekawości świata. Wszędzie go jest pełno: tu podskoczy, tam zajrzy, a jego radość potrafi rozweselić nawet w najbardziej pochmurny dzień. To dziecko, które bardzo chce mieć mamę i tatę, czyli swoją rodziną.

Kontakt

Osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Adasiu – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje💌 dzieckoadopcyjne@gmail.com (ewentualnie na priv na FB). Szukamy przede wszystkim rodziny już po szkoleniach lub w trakcie procedury.

****

Dla osób bez kursu, które myślą o adopcji i nie wiedzą, jak zacząć:

Zestaw trzech e-booków o adopcji z perspektywy dziecka, mamy i ojca adopcyjnego.

Zestaw trzech e-booków o adopcji z perspektywy: dziecka, mamy i ojca adopcyjnego.