Szukamy rodziny adopcyjnej dla Chłopca z północnej części Polski.

Adaś niedługo skończy 7 lat. Jest już „zerówkowiczem”, który z ciekawością i dumą odkrywa świat szkolnych obowiązków. Chłopiec trafił do pieczy zastępczej w wieku czterech lat (do zawodowej rodziny zastępczej), gdzie po raz pierwszy od dłuższego czasu mógł poczuć się bezpiecznie i stabilnie. Był to dla niego bardzo ważny moment – czas zaklimatyzowania się i przyzwyczajenia do nowych warunków, nowych osób i nowej codzienności. Rodzina zastępcza otoczyła go opieką, troską i cierpliwością, pomagając mu odnaleźć się w rzeczywistości, która była dla niego zupełnie nowa.

Po ośmiu miesiącach, mając na uwadze przede wszystkim dobro dziecka i jego indywidualne potrzeby,
podjęto decyzję o zmianie formy opieki. Chłopiec został umieszczony w niezawodowej rodzinie
zastępczej, aby mógł otrzymać jeszcze więcej uwagi, czasu i bliskości. Nowe środowisko pozwoliło na
stworzenie spokojniejszego rytmu dnia, lepiej dostosowanego do jego wieku i wrażliwości, a także na budowanie głębszej, bardziej osobistej relacji z opiekunami.

Z czasem ta sama rodzina, która otoczyła Adasia opieką, przekształciła się w Rodzinny Dom Dziecka.
Otworzyła swoje serca i dom dla kolejnych, młodszych dzieci, które również potrzebowały bezpieczeństwa, troski i stabilizacji (obecnie jest w niej aż 8 dzieci). Dla Adasia była to kolejna zmiana, ale jednocześnie ważne doświadczenie. Szybko okazało się, że chłopiec potrafi odnaleźć się w obecności młodszych dzieci. Z naturalną wrażliwością i uważnością wchodził z nimi w relacje – bawił się, tłumaczył, pomagał i wspierał ich w codziennych sytuacjach. W jego zachowaniu było widać troskę i empatię, jakby instynktownie rozumiał potrzeby tych, którzy – podobnie jak on wcześniej – znaleźli się w nowym, nieznanym miejscu.

Adaś jest pod opieką otolaryngologa, ponieważ ma częste infekcje ucha, czeka też na wizytę audiologa dziecięcego. Ponadto jest również pod opieką alergologa, gdyż ma stwierdzoną nieznaczną alergię na sierść psa i kota.

Chłopiec wiele przeszedł w domu rodzinnym, był skrajnie zaniedbany, zdarzało się, że głodował. Do teraz wymaga przypilnowania przez „ciocię zastępczą”, by nie jeść za dużo. Jego mama piła alkohol, a gdy chłopiec trafił do pieczy zastępczej, obiecywała kontakt, którego nie dotrzymywała. Adaś to bardzo przeżył. Czekał na nią. Gdy po wielu miesiącach uzyskał kwalifikację do adopcji i usłyszał, że może mieć nowych rodziców bardzo się ucieszył i odzyskał nadzieję. Niestety ze względ na wiek chłopca, mimo upływu czasu nie udało się znleźć dla niego rodziny.

Największym marzeniem Adasia jest mieć rodziców. Często pyta kiedy po niego przyjadą, wypatruje ich, spogląda przez okno z nadzieją, że to właśnie dziś to nastąpi. Jest w ciągłym czuwaniu – jakby całym sercem był już gotowy na spotkanie z mamą i tatą. W tym czekaniu nie ma rezygnacji, jest wiara
i ogromna potrzeba bycia czyimś dzieckiem.

Adaś często mówi o tym pragnieniu, opowiada swoim rówieśnikom, że nowi rodzice po niego przyjadą. Raz jedna z koleżanek powiedziała mu, że nigdy nie będzie mieć rodziny. Te słowa tak zabolały chłopca, że nie umiał zapanować nad emocjami. Czasem mu się to zdarza…

Adaś potrzebuje ciepła, stabilności i miłości. Marzy o codziennych drobiazgach: wspólnych rozmowach,
przytuleniu, poczuciu bezpieczeństwa. Chce wiedzieć, że jest ważny, że ktoś na niego czeka i że już nie
musi się zastanawiać, czy zostanie. Marzy o usłyszeniu: – Adasiu, jesteśmy. Już nie musisz czekać.” W
zamian daje niezwykłą szczerość uczuć, otwartość i serce gotowe kochać bezwarunkowo. To dziecko,
które czeka nie na rzeczy, ale na ludzi. Na mamę i tatę, którzy pokażą mu, że jest wybrany, chciany i
kochany. Chłopiec nie potrzebuje wiele – potrzebuje stałości, cierpliwości i ciepła. W swoich dziecięcych
wyobrażeniach ma też bardzo prostą, a jednocześnie poruszającą wizję przyszłej mamy. Chciałby, aby
była „taka zwyczajna” – z włosami, z uśmiechem i zdrowymi zębami. To nie jest kaprys, lecz cicha
potrzeba bezpieczeństwa, zakorzeniona w jego wcześniejszych doświadczeniach. Dla Adasia oznacza to
stabilność, troskę i obraz mamy, która jest obecna, zadbana i gotowa się nim opiekować. To jego sposób
na powiedzenie, że bardzo pragnie normalności i spokoju.

Adaś jest uczniem klasy zerowej. Chodzenie do zerówki jest dla niego ważnym etapem – daje mu poczucie, że dorasta, że potrafi coraz więcej i że staje się „duży”. Z zainteresowaniem uczestniczy
w zajęciach, uczy się nowych rzeczy i chętnie opowiada o tym, czego doświadczył w ciągu dnia.
Z dużym entuzjazmem myśli o kolejnym kroku, który czeka go już od września – rozpoczęciu nauki w
klasie pierwszej. To wydarzenie jest dla Adasia bardzo ekscytujące.

Adaś to chłopiec, którego uśmiech zostaje w pamięci na długo. Potrafi rozładować atmosferę. Jest radosny, pełen energii i naturalnej ciekawości świata. Wszędzie go jest pełno: tu podskoczy, tam zajrzy, a jego radość potrafi rozweselić nawet w najbardziej pochmurny dzień. To dziecko, które bardzo chce być w relacji, blisko ludzi, których będzie mógł nazwać swoją rodziną.

Adaś czeka na rodziców, którzy zobaczą w nim nie tylko dziecko potrzebujące domu, ale chłopca
pełnego życia, uczuć i nadziei. Kogoś, kto powie: „Jesteś naszym synem” – i zostanie na zawsze. Dla
kogoś, kto zdecyduje się otworzyć przed nim swoje serce i dom, Adaś może stać się najpiękniejszą
historią miłości – takiej, która zaczyna się od czekania, a kończy na wspólnym „już jesteśmy razem”.

Kontakt

Osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Adasiu – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje💌 dzieckoadopcyjne@gmail.com (ewentualnie na priv na FB). Szukamy przede wszystkim rodziny już po szkoleniach lub w trakcie procedury.

****

Dla osób bez kursu, które myślą o adopcji i nie wiedzą, jak zacząć:

Zestaw trzech e-booków o adopcji z perspektywy dziecka, mamy i ojca adopcyjnego.

Zestaw trzech e-booków o adopcji z perspektywy: dziecka, mamy i ojca adopcyjnego.