Szukamy rodziny adopcyjnej dla 3,5-letniego Chłopczyka z województwa mazowieckiego.

Sytuacja prawna dziecka jest uregulowana. Dominiś przebywa rodzinnym domu dziecka. Jest zdrowym, dobrze rozwijającym się chłopczykiem, pogodnym i wesołym.

Maluszek jest wyjątkowy, ciekawy świata. Jako jedyny spośród dzieci umieszczonych w pieczy w RDD sam się „odpampersował”. Dominik jest też bardzo kreatywny, potrafi sam zorganizować sobie zabawę z niczego, mając choćby patyk i kamyk. Nigdy się nie nudzi. Chłopczyk lubi prace w ogrodzie i lubi pomagać. Wybiega intuicyjnie myślami (przykład, gdy ciocia zastępcza wyjmuje mikser to on już biegnie po widełki do miksera).

Dominiś dobrze funkcjonuje z rówieśnikami, a jeśli chodzi o osoby dorosłe jest otwarty, ale trzymający bezpieczny dystans. Bardzo pragnie uwagi osoby dorosłej. Chłopczyk systematycznie pracuje nad mową. Powtarza bardzo dużo słów, wprowadza też nowe wyrazy do zabawy i komunikacji. Powtarza krótkie zdania np. „boli” „nie ma”. Natomiast rozumie wszystko, o czym się do niego mówi, rozumie polecenia i nawet wybiega myślami. Jest pod opieką logopedy (bez żadnych wskazań do innej opieki specjalistycznej). Umie nawiązywać więzi. Od września 2026 r. będzie uczęszczał do przedszkola.

Chłopczyk czeka na rodzinę przy której będzie mógł rozwijać swoje talenty, a przede wszystkim będzie czuł się kochany.

Kontakt💌

Rodziny adopcyjne, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Chłopcu – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje: dzieckoadopcyjne@gmail.com – tu zawsze najszybciej odpowiadamy (ewentualnie na priv na FB).

Osoby, które dopiero rozważają temat adopcji i zastanawiają się od czego zacząć i jak wygląda cała procedura odsyłam do naszego💚Zestawu – „Przewodnika po adopcji” . Znajdziecie w nim też aplikację „Ośrodki Adopcyjne” – ułatwiającą wybór OA na podstawie opinii innych kandydatów.

Poczytaj✔🟩 

Poniżej fragment z tej ostatniej publikacji (jednej z najważniejszych‼, bo bardzo rzadko możemy spojrzeć na adopcję oczami dziecka):

„W momencie adopcji miałem skończone 3 lata. Raczej się nie cieszyłem. Nie potrafiłby wtedy z czegokolwiek się cieszyć. Byłem dzieckiem maltretowanym i bardzo nieszczęśliwym💔. Blizny na ciele przypominają mi tamten okres mojego życia. Są pamiątką zła, którego doświadczyłem…

Moja mama zginęła w wypadku po zaledwie roku od chwili adopcji💔. Do dziś ją pamiętam i czuję jej dobroć❤️. Codziennie wieczorem siedziała długo przy mnie.

„Jesteś moim skarbem…”

Miała taki rytuał, że przed snem całowała wszystkie moje blizny, powtarzając że jestem jej skarbem, że to na mnie tak czekała i że mnie bardzo kocha💞. Jej długie, jasne włosy łaskotały mnie po twarzy. Początkowo nie wiedziałem co się dzieje. Bałem się.

Byłem dzieckiem, które nigdy wcześniej nie doświadczyło czułości. Ale potem czekałem na te chwile z nią spędzone. Jej ciepło zmieniało mnie i otwierało…”