Kochani szukamy rodziców adopcyjnych dla dwóch małych Chłopców, z których młodszy ma 4 latka, a starszy 6. Dzieci są z południowej części Polski.
Czterolatek
Młodszy, Jasio, jest dumnym przedszkolakiem, lubiącym beztroską zabawę autkami i klockami. Chłopczyk chętnie koloruje i rysuje, układa puzzle, podejmuje pierwsze próby jazdy na rowerze. Uwielbia też place zabaw.
Sześciolatek
Starszy, Staś, uczy się w zerówce i już nie może doczekać pójścia do szkoły. Chłopiec jest prawdziwą „duszą towarzystwa”, otoczony mnóstwem kolegów i koleżanek.
Ulubione aktywności braci
Chłopcy lubią być w ruchu: place zabaw to ich żywioł – rowery, hulajnogi i zjeżdżalnie pomagają im spożytkować energię, której czasem mają w nadmiarze. Niemniej potrafią się też skupić na rysowaniu, kolorowaniu czy słuchaniu muzyki.
Dzieci przyszły na świat w rodzinie z problemem alkoholowym, ale w świecie jasnych norm, zasad i rutyny potrafią się odnaleźć, a ich poczucie humoru, rozmowność i towarzyskość pomaga im zjednać ludzi. Oboje są otwarci na świat, chętni nowych wrażeń, dlatego lubią podróżować, chodzić po górach, zwiedzać miejsca atrakcyjne dla dzieci w ich wieku.
Wychowują się w rodzinie zastępczej wielodzietnej, obserwują, jak kolejne dzieci przychodzą i odchodzą do rodzin adopcyjnych i bardzo chcą, by do nich też przyszedł ktoś, dla kogo będą całym światem, dlatego szukamy dla nich rodziców adopcyjnych, dla których wiek dzieci nie jest przeszkodą (rodziców po szkoleniu w OA lub na końcowym etapie procedury, by bracia nie musieli czekać).
Chłopcy zostali zakwalifikowani do adopcji. Jednak OA nie znalazł dla nich jak dotąd rodziny.
Kontakt⏬:
Rodziny, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Chłopcach, porozmawiać z opiekunem prawnym – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje💌: dzieckoadopcyjne@gmail.com (ewentualnie na priv na FB). Szukamy rodziny po szkoleniu w Ośrodku Adopcyjnym i z kwalifikacją na ra, ewentualnie w trakcie procedury.
Dla osób bez kursu⏬
Osoby, które dopiero rozważają adopcję💓 i zastanawiają się od czego zacząć, który ośrodek adopcyjny wybrać❓ przygotowaliśmy⏬:
Do poczytania – historie mam adopcyjnych⏬
A potem zadzwonił telefon. Niespełna roczna dziewczynka. Trudna historia, niepewna przyszłość, mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Siedzieliśmy, trzymając się za ręce, gdy czytano nam jej kartę. Pojechaliśmy na spotkanie.
Pamiętam moment, w którym zobaczyłam Amelkę. Dla mnie była najpiękniejsza na świecie — bo patrzyłam na nią sercem. Mój mąż miał obawy, potrzebował czasu, ja byłam pewna. I w końcu podjął decyzję — dla nas, dla niej.
Jeździliśmy do niej codziennie. Uczyliśmy się siebie nawzajem — jej zapachu, jej płaczu, jej spokojnego snu w naszych ramionach. Uczyliśmy się rodzicielstwa w najprostszych gestach: w karmieniu, kąpieli, w kołysaniu.
Całe to długie, bolesne czekanie w OA nagle nabrało sensu. Bo na końcu tej trudnej adopcyjnej drogi była ona. Nasza córka. I to był najpiękniejszy czas w naszym życiu‼.