Ania, to wyjątkowa 7,5-letnia dziewczynka, która właśnie z sukcesem ukończyła pierwszą klasę szkoły podstawowej i z wielką radością wyczekuje nowego roku szkolnego.

Ania jest niezwykle pilną, zawsze przygotowaną do zajęć uczennicą, która aktywnie uczestniczy w lekcjach i wykazuje ogromną chęć do nauki. Poza szkołą to energiczna i radosna dziewczynka, która kocha ruch na świeżym powietrzu, świetnie jeździ na rowerze oraz hulajnodze, a jej wielką pasją jest gimnastyka.

W wolnych chwilach chętnie ucieka do świata wyobraźni, bawiąc się swoimi lalkami, którym z zaangażowaniem czesze i wymyśla coraz to nowsze, kreatywne fryzury. Ania to przede wszystkim dziewczynka o wielkim sercu, która bardzo lubi się przytulać, jest niezwykle serdeczna i błyskawicznie zjednuje sobie przyjaciół. Ta uśmiechnięta, pogodna dziewczynka potrzebuje kochających rodziców adopcyjnych.

Ania jest dzieckiem zdrowym. Dziewczynka wnosi mnóstwo radości wszędzie tam, gdzie się pojawia. Do pełni szczęścia brakuje jej tylko jednego – rodziców, którym będzie mogła zaufać, pokochać ich całym swoim dziecięcym sercem i wspólnie budować szczęśliwą przyszłość.

❗Kontakt

💌Osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Dziewczynce – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje: 💌dzieckoadopcyjne@gmail.com (ewentualnie na priv na FB). 

****

💚Dla osób bez kursu, które myślą o adopcji i nie wiedzą, jak zacząć

Osoby, które dopiero rozważają temat adopcji i zastanawiają się od czego zacząć i jak wygląda cała procedura odsyłam do naszego Zestawu – „Przewodnika po adopcji” . Znajdziecie w nim też aplikację „Ośrodki Adopcyjne” – ułatwiającą wybór OA na podstawie opinii innych kandydatów.

💚Do poczytania – poznajcie naszą publikację, która zmienia wyobrażenie o adopcji:

Oto fragment z niej💚

„Nasza córka ma teraz 5,5 roku. Adoptowaliśmy ją jako 5-letnie dziecko. Nie znamy w pełni jej przeszłości, tylko fragmenty, które być może nigdy nie uda nam się poskładać w jedną, spójną całość. Ostatnio podczas karmienia przyszła moja siostra. Mąż nieopatrznie ją wpuścił. Widok 5,5-letniego dziecka, zachowującego się jak niemowlę, ssącego moją pierś był dla niej szokiem. Powiedziała mi, że to nienormalne i że w ogóle jest coś dziwnego w tej naszej adopcji. Od kiedy Ala jest z nami staliśmy się odludkami i niemal z nikim się nie spotykamy.

Próbowałam jej tłumaczyć, że wychowanie dziecka z traumą wygląda inaczej, że Ala we wczesnym dzieciństwie nie dostała tego, czego tak bardzo pragnęła. Brak zaspokojenia podstawowych potrzeb, samotność, głód – wywoływały w niej cierpienie. Doświadczyła bezradności i niewyobrażalnego lęku. Teraz intuicyjnie cofa się do tego okresu. Ten regres ma pomóc Ali przepracować tamte lęki i na nowo zbudować bezpieczną więź, opartą na bliskości. Nasza córka potrzebuje poczuć, że nie jest już sama…”

Nie przegapcie wpisów na naszej stronie o adopcji.