Szukamy rodziny adopcyjnej (po szkoleniach w Ośrodku Adopcyjnym lub na końcowym etapie procedury) dla Dziewczynki.

Nadia jest drobniutka. Niski wzrost stanowi jej naturalną cechę. Od listopada 2023 r. przebywa w rodzinnym domu dziecka w województwie warmińsko – mazurskim. Jest Dzieckiem w pełni zdrowym.

Dziewczynka wnosi do swojego otoczenia ogromną radość. Jest pogodna, otwarta, łatwo nawiązuje kontakt, choć na początku, gdy poznaje nowe osoby przez chwilę pozostaje onieśmielona. Pierwsze co rzuca się w oczy przy spotkaniu z Nadią, to jej szeroki uśmiech, którym stale obdarza ludzi wokół, a druga rzecz to jej piękne, kręcone blond włoski. Dziewczynka jest zaradna, samodzielna i chętna do pomocy.

Bardzo lubi dużo mówić, ma silny charakter i „wszędzie jej pełno”. Potrafi być uparta i wytrwała w dążeniu do celu, który sama sobie obierze. Ta cecha może pozwolić jej osiągać sukcesy przy mądrym prowadzeniu i wsparciu przez rodziców adopcyjnych.

Nadia ma dużą potrzebę otrzymywania uwagi, dostawania czegoś tylko dla siebie, ale obecnie wychowuje się w większej grupie dzieci, dlatego tak bardzo czeka na rodziców adopcyjnych.

Nadia uwielbia się przebierać, czesać i układać nowe fryzury. Jest w tym kreatywna. Bardzo jej się podobają kolorowe spinki, cekiny, kokardy, falbanki oraz sukienki i jak większość dziewczynek lubi się stroić.

Dziewczynka bardzo potrzebuje Rodziców na wyłączność i głośno o tym mówi w swój dziecięcy sposób.

Kontakt💌

Osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Dziewczynce – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje💌: dzieckoadopcyjne@gmail.com (ewentualnie na priv na FB).

Dla osób bez kursu, które myslą o adopcji i nie wiedzą, jak zacząć‼

Osoby, które dopiero rozważają temat adopcji i zastanawiają się od czego zacząć i jak wygląda cała procedura odsyłam do naszego Zestawu – „Przewodnika po adopcji” . Znajdziecie w nim też aplikację „Ośrodki Adopcyjne” – ułatwiającą wybór OA na podstawie opinii innych kandydatów.

Poczytaj💚

Poniżej fragment z tej ostatniej publikacji (jednej z najważniejszych‼, bo bardzo rzadko możemy spojrzeć na adopcję oczami dziecka):

„W momencie adopcji miałem skończone 3 lata. Raczej się nie cieszyłem. Nie potrafiłby wtedy z czegokolwiek się cieszyć. Byłem dzieckiem maltretowanym i bardzo nieszczęśliwym💔. Blizny na ciele przypominają mi tamten okres mojego życia. Są pamiątką zła, którego doświadczyłem…

Moja mama zginęła w wypadku po zaledwie roku od chwili adopcji💔. Do dziś ją pamiętam i czuję jej dobroć❤️. Codziennie wieczorem siedziała długo przy mnie.

„Jesteś moim skarbem…”

Miała taki rytuał, że przed snem całowała wszystkie moje blizny, powtarzając że jestem jej skarbem, że to na mnie tak czekała i że mnie bardzo kocha💞. Jej długie, jasne włosy łaskotały mnie po twarzy. Początkowo nie wiedziałem co się dzieje. Bałem się.

Byłem dzieckiem, które nigdy wcześniej nie doświadczyło czułości. Ale potem czekałem na te chwile z nią spędzone. Jej ciepło zmieniało mnie i otwierało…”