Jest taki Chłopczyk, który ma roczek i przebywa obecnie w pogotowiu rodzinnym na Dolnym Śląsku. Jest dzieckiem bardzo radosnym, kontaktowym, spostrzegawczym i ciekawym otaczającego świata.
Maluszek ma mutacje genu, która niesie ryzyko, że w przyszłości może wymagać wsparcia logopedycznego, poznawczego i psychologicznego związanego z wystąpieniem jakiejś formy niepełnosprawności intelektualnej.
Na tym etapie rozwój Chłopczyka jest prawidłowy. Nie ma jednak badania obiektywnego, które mogłoby dać pewność, wykluczającą to ryzyko.
Niestety to również sprawiło, że nie znalazła się rodzina adopcyjna dla Bolusia… najprawdopodobniej Maluszek trafi do DPS-u…
Szukamy dla Chłopczyka Rodziny adopcyjnej lub Rodziny zastępczej (długookresowej), rodziny która będzie kochać Bolusia niezależnie od wszystkiego.
Kontakt💚
Rodziny, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Bolusiu – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje💌: dzieckoadopcyjne@gmail.com – ⬅tu najszybciej odpowiadamy! (ewentualnie na priv na FB).
***
Dla osób bez kursu, które myslą o adopcji i nie wiedzą, jak zacząć‼
Osoby, które dopiero rozważają temat adopcji i zastanawiają się od czego zacząć i jak wygląda cała procedura odsyłam do naszego Zestawu – „Przewodnika po adopcji” . Znajdziecie w nim też aplikację „Ośrodki Adopcyjne” – ułatwiającą wybór OA na podstawie opinii innych kandydatów.
Poczytaj💛
- Opowieści Mam adopcyjnych: „Dzięki adopcji zostałam mamą” i „Od pierwszego spojrzenia…” – adopcja oczami kobiet. Znajdziecie w niej historie kilkudziesięciu kobiet, które doświadczyły różnych odcieni macierzyństwa adopcyjnego.
- Historie Ojców adopcyjnych: „Adopcja oczami ojca”
- Doświadczenia Dzieci adopcyjnych: „Moje nowe życie po adopcji”
Poniżej fragment z tej ostatniej publikacji (jednej z najważniejszych‼, bo bardzo rzadko możemy spojrzeć na adopcję oczami dziecka):
„W momencie adopcji miałem skończone 3 lata. Raczej się nie cieszyłem. Nie potrafiłby wtedy z czegokolwiek się cieszyć. Byłem dzieckiem maltretowanym i bardzo nieszczęśliwym
. Blizny na ciele przypominają mi tamten okres mojego życia. Są pamiątką zła, którego doświadczyłem…
Moja mama zginęła w wypadku po zaledwie roku od chwili adopcji
. Do dziś ją pamiętam i czuję jej dobroć
. Codziennie wieczorem siedziała długo przy mnie.
„Jesteś moim skarbem…”
Miała taki rytuał, że przed snem całowała wszystkie moje blizny, powtarzając że jestem jej skarbem, że to na mnie tak czekała i że mnie bardzo kocha
. Jej długie, jasne włosy łaskotały mnie po twarzy. Początkowo nie wiedziałem co się dzieje. Bałem się.
Byłem dzieckiem, które nigdy wcześniej nie doświadczyło czułości. Ale potem czekałem na te chwile z nią spędzone. Jej ciepło zmieniało mnie i otwierało…”