Szukamy rodziny adopcyjnej, która przeszła szkolenia w Ośrodku Adopcyjnym lub jest w trakcie procedury, dla 15-miesięcznej Dziewczynki💖.

Emilka jest bardzo drobniutka jak na swój wiek. Rozwija sie wolniej niż jej rówieśnicy, w swoim tempie. Ostatnio zrobiła ogromne postępy. Jeszcze parę miesięcy temu miała słaby kontakt wzrokowy, nie interesowali jej dorośli. Teraz czerpie przyjemność z przytulania, głaskania, sama podchodzi do dorosłego i chce wejść w relację.

Emilka nauczyła się jeść grudkowate jedzenie, coraz lepiej sobie radzi z chrupkami. Cały czas uczy się gryzienia. Zaczęła też się uśmiechać, a czasami nawet śmieje się na głos. Naśladuje jak ktoś bije brawo lub „przybija piątke”. Jest bardzo ciekawa świata, wszędzie chce wejść, wszystkiego chce dotknąć.

Emilka trafiła do bazy krajowej jako dziecko opóźnione, ze słabym kontaktem wzrokowym, które się nie uśmiechało. Obecnie wszystko się zmieniło w rozwoju Dziewczynki – tylko pierwotny opis wciąż pozostaje bez zmian.

Jej sytuacja prawna jest uregulowana więc szukamy rodziny adopcyjnej ewentualnie rodziny zastępczej długoterminowej.

Kontakt✅

Osoby, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Emilce – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje💌: dzieckoadopcyjne@gmail.com (ewentualnie na priv na FB).

Dla osób bez kursu, które myslą o adopcji i nie wiedzą, jak zacząć‼

Osoby, które dopiero rozważają temat adopcji i zastanawiają się od czego zacząć i jak wygląda cała procedura odsyłam do naszego Zestawu – „Przewodnika po adopcji” . Znajdziecie w nim też aplikację „Ośrodki Adopcyjne” – ułatwiającą wybór OA na podstawie opinii innych kandydatów.

Poczytaj💚

Poniżej fragment z tej ostatniej publikacji (jednej z najważniejszych‼, bo bardzo rzadko możemy spojrzeć na adopcję oczami dziecka):

„W momencie adopcji miałem skończone 3 lata. Raczej się nie cieszyłem. Nie potrafiłby wtedy z czegokolwiek się cieszyć. Byłem dzieckiem maltretowanym i bardzo nieszczęśliwym💔. Blizny na ciele przypominają mi tamten okres mojego życia. Są pamiątką zła, którego doświadczyłem…

Moja mama zginęła w wypadku po zaledwie roku od chwili adopcji💔. Do dziś ją pamiętam i czuję jej dobroć❤️. Codziennie wieczorem siedziała długo przy mnie.

„Jesteś moim skarbem…”

Miała taki rytuał, że przed snem całowała wszystkie moje blizny, powtarzając że jestem jej skarbem, że to na mnie tak czekała i że mnie bardzo kocha💞. Jej długie, jasne włosy łaskotały mnie po twarzy. Początkowo nie wiedziałem co się dzieje. Bałem się.

Byłem dzieckiem, które nigdy wcześniej nie doświadczyło czułości. Ale potem czekałem na te chwile z nią spędzone. Jej ciepło zmieniało mnie i otwierało…”