Mały Chłopiec bardzo potrzebuje kochających rodziców adopcyjnych.

Krzyś niedawno skończył 5 lat. Mieszka w środkowej części Polski. Od ponad 3 lat czeka na mamę i tatę, tak długo być może dlatego, że ma diagnozę autyzmu atypowego i FAS.

Krzyś bardzo potrzebuje bliskości i uwagi dorosłego, lubi się przytulać. W przedszkolu jest chwalony za postępy w utrzymywaniu uwagi na powierzonym zadaniu, stosowaniu się do poleceń oraz coraz lepszą umiejętność zabawy z innymi dziećmi.

Krzyś najbardziej lubi bawić się na placu zabaw, wspinać, biegać kręcić na karuzeli. Często szuka kontaktu wzrokowego z opiekunem i domaga się aprobaty. Bardzo dobrze jeździ na hulajnodze. Jest empatyczny i delikatny wobec zwierząt, niestety na tą chwilę ma uczulenie na sierść psa i kota.

Krzyś jest pogodny i spostrzegawczy, jednak alkohol spożyty przez mamę w czasie ciąży odbił się na jego ogólnym rozwoju. Jest chłopcem drobnym i niskim jak na swój wiek. Jak mu się coś nie uda płacze, ale ponieważ jest z natury bardzo pogodny i radosny szybko wraca do dobrego nastroju.

Bardzo potrzebuje kochających rodziców dla których będzie najważniejszy na świecie.

Kontakt💌

Rodziny, które chciałyby dowiedzieć się więcej o Krzysiu – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje💌: dzieckoadopcyjne@gmail.com – tu najszybciej odpowiadamy! (ewentualnie na priv na FB).

***

Dla osób bez kursu, które myslą o adopcji i nie wiedzą, jak zacząć‼

Osoby, które dopiero rozważają temat adopcji i zastanawiają się od czego zacząć i jak wygląda cała procedura odsyłam do naszego Zestawu – „Przewodnika po adopcji” . Znajdziecie w nim też aplikację „Ośrodki Adopcyjne” – ułatwiającą wybór OA na podstawie opinii innych kandydatów.

Do poczytania💛:

Poniżej fragment z tej ostatniej publikacji (jednej z najważniejszych‼, bo bardzo rzadko możemy spojrzeć na adopcję oczami dziecka):

„W momencie adopcji miałem skończone 3 lata. Raczej się nie cieszyłem. Nie potrafiłby wtedy z czegokolwiek się cieszyć. Byłem dzieckiem maltretowanym i bardzo nieszczęśliwym💔. Blizny na ciele przypominają mi tamten okres mojego życia. Są pamiątką zła, którego doświadczyłem…

Moja mama zginęła w wypadku po zaledwie roku od chwili adopcji💔. Do dziś ją pamiętam i czuję jej dobroć❤️. Codziennie wieczorem siedziała długo przy mnie.

„Jesteś moim skarbem…”

Miała taki rytuał, że przed snem całowała wszystkie moje blizny, powtarzając że jestem jej skarbem, że to na mnie tak czekała i że mnie bardzo kocha💞. Jej długie, jasne włosy łaskotały mnie po twarzy. Początkowo nie wiedziałem co się dzieje. Bałem się.

Byłem dzieckiem, które nigdy wcześniej nie doświadczyło czułości. Ale potem czekałem na te chwile z nią spędzone. Jej ciepło zmieniało mnie i otwierało…”