Szukamy rodziny adopcyjnej (może też być zastępcza z planem adopcyjnym) dla wyjątkowego prawie 2 letniego chłopczyka z województwa śląskiego.

To niezwykle pogodny, ciepły i kochany maluch, który – mimo swojej diagnozy (u dziecka zdiagnozowano FAS) – rozwija się naprawdę bardzo dobrze. Wie, gdzie ma oczko, ucho, nosek itp. Bezbłędnie je wskazuje. Potrafi już chodzić, zaczyna mówić, zna nazwy przedmiotów. Potrafi je wskazać i przynieść. Każdego dnia pokazuje, jak wiele ma w sobie siły, radości i chęci do poznawania świata. Potrafi obdarzyć uśmiechem, przytulić i sprawić, że serce mięknie w jednej chwili.

To dziecko bardzo potrzebuje bliskości, poczucia bezpieczeństwa i przede wszystkim – mamy i taty, którzy otoczą go miłością, cierpliwością i troską. Kogoś, kto pokaże mu, czym jest prawdziwy dom i bezwarunkowa miłość… już na zawsze.

Szukamy dla niego rodziny, która zobaczy w nim nie diagnozę, a wspaniałego Chłopca z ogromnym potencjałem i sercem pełnym miłości. Rodziny, która da mu szansę na szczęśliwe dzieciństwo i przyszłość. Piotruś jest wolny prawnie i przebywa w pieczy zastępczej odkąd skończył miesiąc.

Szukamy dla Maluszka rodziny adopcyjnej (lub zastępczej z planem adopcyjnym), która jest już po szkoleniu ewentualnie właśnie kończy szkolenie.

Kontakt💌

Osoby (po kursie w OA), które chciałyby dowiedzieć się więcej o Chłopczyku – zapraszam do kontaktu po szczegółowe informacje💌dzieckoadopcyjne@gmail.com (ewentualnie na priv na FB). 

****

💚Dla osób bez kursu, które myślą o adopcji i nie wiedzą, jak zacząć

Osoby, które dopiero rozważają temat adopcji i zastanawiają się od czego zacząć i jak wygląda cała procedura odsyłam do naszego💛Zestawu – „Przewodnika po adopcji” . Znajdziecie w nim też aplikację „Ośrodki Adopcyjne” – ułatwiającą wybór OA na podstawie opinii innych kandydatów.

💛Do poczytania – poznajcie nasze publikacje, które zmieniają wyobrażenie o adopcji:

Poniżej fragment z tej ostatniej publikacji (jednej z najważniejszych✅, bo bardzo rzadko możemy spojrzeć na adopcję oczami dziecka):

„W momencie adopcji miałem skończone 3 lata. Raczej się nie cieszyłem. Nie potrafiłby wtedy z czegokolwiek się cieszyć. Byłem dzieckiem maltretowanym i bardzo nieszczęśliwym💔. Blizny na ciele przypominają mi tamten okres mojego życia. Są pamiątką zła, którego doświadczyłem…

Moja mama zginęła w wypadku po zaledwie roku od chwili adopcji💔. Do dziś ją pamiętam i czuję jej dobroć❤️. Codziennie wieczorem siedziała długo przy mnie.

„Jesteś moim skarbem…”

Miała taki rytuał, że przed snem całowała wszystkie moje blizny, powtarzając że jestem jej skarbem, że to na mnie tak czekała i że mnie bardzo kocha💞. Jej długie, jasne włosy łaskotały mnie po twarzy. Początkowo nie wiedziałem co się dzieje. Bałem się.

Byłem dzieckiem, które nigdy wcześniej nie doświadczyło czułości. Ale potem czekałem na te chwile z nią spędzone. Jej ciepło zmieniało mnie i otwierało…”